Nie jestem jakąś wielką specjalistką od randek czy ogólnie spotkań z facetami. Jednak kilka takich spotkań miałam okazję w życiu przeżyć. Dzięki niektórym dowiedziałam się jakich typów mężczyzn po prostu nie jestem w stanie znieść. Dlatego dzisiaj przedstawię Wam kilka przykładów.
1. PODRYWACZ
To taki miły człowiek, który podchodzi do Ciebie na mieście bądź imprezie z najbardziej żałosnym tekstem na podryw jaki tylko można wymyślić, typu "Hej, maleńka! Spodobałaś mi się, może dasz mi swój numer?". I może jeszcze jakoś można by było to wytrzymać gdyby nie to, że taki osobnik najczęściej uważa się za najlepszego faceta na świecie i nie rozumie słowa NIE, które musisz powtarzać kilka razy żeby w końcu dał sobie spokój.
2. CHODZĄCA SIŁOWNIA
Mam na myśli chłopaka, który nie widzi już życia poza siłownią. Jest napakowany do tego stopnia, że jego kark znikł kilka lat temu i do tej pory nie można go odnaleźć. Jedyne o czym potrafi myśleć, to siłownia, dieta i to jak jeszcze bardziej napompować swoje muskuły. Po godzinie rozmowy o ćwiczeniach i dietach oraz tym jaki to on jest doskonale wysportowany, można dostać ataku szału,
3, POTULNY ROMANTYK
Romantyczny chłopak to marzenie dziewczyn? Możliwe, że tak jednak we wszystkim trzeba znać umiar. Jeśli jedyne co Twój partner robi i chce robić to chodzenie na cudownie romantyczne randki, cytowanie pięknych słów, kupowanie kwiatów i pisanie dla Ciebie wierszy to jest to jednak leciutką przesadą i szybko można się znudzić.
4.PAN IDEALNY
Jednym słowem chłopak, który w łazience przed lustrem spędza co najmniej godzinę więcej niż ty. Idealne ciuchy, włosy, perfumy. Ósmy cud świata. To takie połączenie narcyza z podrywaczem, Uważa siebie za tak przystojnego, że może mieć każdą i jeśli nie spełniasz jego oczekiwań to nawet nie zamieni z Tobą kilku słów. Dystans do siebie to pojęcie, którego zdecydowanie nie ma w jego słowniku. A najgorsze co możesz zrobić to poddać w wątpliwość to, że każda dziewczyna na świecie wzdycha na jego widok.
Możecie teraz uznać, że się czepiam ( bo tak jest) i zostanę starą panną z kotami. Jest to całkiem prawdopodobne. Ale wpis jest pisany oczywiście z przymrużeniem oka. A poza tym, same powiedzcie, czy nie spotkałyście w swoim życiu chociaż raz, jednego z mężczyzn wymienionych w tym wpisie? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzu!

Ja najbardziej nie cierpie chodzącej siłowni :D
OdpowiedzUsuńHaha podpisuję się pod tym postem. :D Zgadzam się w pełni!
OdpowiedzUsuńTrudno chyba spotkać człowieka w 100% odpowiadającemu Twoim odpisom - w końcu to takie "modelowe" patrzenie na ludzi, a takowych nie ma :D A ponieważ raczej obracam się w specyficznym towarzystwie to chyba żadnego z "tych" panów nigdy nie spotkałam, nawet w większej części :)
OdpowiedzUsuńNiby szufladkowanie ludzi nie ma sensu, ale kurde, jakoś wyjątkowo często spotyka się szablonowców (oileistniejetakiesłowo). Spotkałam kiedyś numer 1. Powiem jedno.
OdpowiedzUsuńNigdy więcej.
Sowa
Haha bardzo fajnie napisane! Ja najbardziej nienawidzę podrywaczy, bo zawsze mi się wydaje, że to jest takie na pokaz, żeby się popisać przed kolegami -,-
OdpowiedzUsuńja najbardziej nie lubię pana idealnego do perfekcji, który uważa siebie lepszego od innych ;-) nachalnych podrywaczy oraz fanatyka zdrowego trybu życia również omijam, bo we wszystkim trzeba zachować umiar ;)
OdpowiedzUsuńAch ci mężczyźni... Miałam taki przypadek, że chłopak zaprosił mnie na randkę i wszystko byłoby świetnie, gdyby nie fakt, że buzia mu się nie zamykała. Można pomyśleć "oo, fajnie, wygadany chłopak". Oj tak, wygadany. Szkoda tylko, że wyłącznie na swój temat. Tyle, co ja się nasłuchałam jaki to on cudowny.. Ach.. Szkoda, że słowa nie miały pokrycia w rzeczywistości, bo miałam wrażenie, że poszedł na randkę sam ze sobą. Byłam tam zbędna, albo po prostu potrzebował słuchacza, przy którym będzie mógł samego siebie wychwalać w niebiosa. Narcyzów nie polecam.
OdpowiedzUsuńWpis mi bliski, bo chyba spotkałam już każdego z tych typów, które opisałaś ;)
Ja ostatnio spotkałam się z ostatnim typem, śmiechu warte :p
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie:
http://kiniiuxxphotos.blogspot.com/
Jakbym siebie samą czytała. Strzał w dyszkę 😃 dosłownie. Ci z siłowni to jakbym Pudziana widziała 😂
OdpowiedzUsuńwww.kasinyswiat.blogspot.com
Jako facet i osoba edukująca ludzi o relacjach damsko - męskich zawodowo zgadzam się w 100%
OdpowiedzUsuńSzczególnie punkt 3 - wielu facetów nei rozumie, że bycie miłym, wrażliwym romantykiem zwłaszcza na początku relacji jest skazana na porażkę. Warto być takim facetem dla własnej partnerki(oczywiście z umiarem!), ale takie zachowania na samym początku znajomości jest często skazane na porażkę ;)