5 problemów każdej okularnicy


Od czasów kiedy noszenie okularów było uważane za największy "obciach" wiele się zmieniło i teraz wróciły one do łask, stając się nie tylko pomocą dla największych ślepców ale też modnym dodatkiem. Ale pozwólcie, że dzisiaj nie będę mówić o osobach noszących okulary zerówki tylko do podkręcenia swojej stylizacji. Porozmawiam o tych którzy okulary muszą nosić codziennie i przedstawię Wam pięć powodów, przez które noszenie okularów korekcyjnych nie jest takie fajne.


1. DOPASOWANIE OPRAWEK 
Tak, problemy zaczynają się już na samym początku. Co prawda wchodząc do pierwszego lepszego sklepu optycznego, na wejściu widzimy tysiąc różnych oprawek. Ale jakie wybrać? Czarne, szare, bordowe. Okrągłe, kocie oczy, prostokątne. Jednym słowem, w których nie będę wyglądać jak największa brzydula w mieście? Najczęściej kończy się to jednak tym, że te oprawki które podobają się Tobie najbardziej, Twojemu portfelowi podobają się najmniej. Tak przynajmniej jest w moim przypadku.

2. ZMIANA TEMPERATUR
Chodzi mi tutaj o nagłe zmiany temperatur. Zwłaszcza zimą. Idziecie sobie spokojnie po ulicy, wsiadacie do autobusu i PUFF, całe szkła robią się białe od pary. Najczęściej w tym momencie nie macie ściereczki do okularów bo kto by pomyślał, że tak może się stać! Picie gorącej herbaty czy kawy - pochylania się nad kubkiem by ją powąchać nie polecam.

3. CZYSZCZENIE OKULARÓW
U mnie to prawdziwy problem. Jeśli chodzi o czyszczenie okularów jestem straszną pedantką i jeśli tylko widzę na nich jakiś pyłek, najczęściej mi to przeszkadza. Więc zdejmuję okulary, znajduję ściereczkę (co też zazwyczaj zajmuje dłuższą chwilę) i czyszczę. Tak długo aż uważam, że okulary są czyste. Nakładam je na nosek i....smugi.


4. WŁOSY WPLĄTANE W OPRAWKI
Wiem, faceci najczęściej nie mają tego problemu ale jako, że piszę ze swojego doświadczenia, o tych okropnych wplątujących się włosach też wspomnę. I naprawdę nie wiem, czy to tylko ja tak mam czy może każda dziewczyna nosząca okulary cierpi z tego powodu. W moim przypadku ZAWSZE w ciągu dnia nastąpi taki moment kiedy jakiś jeden biedny włos wejdzie w oprawę okularów i najczęściej kończy się to tak, że zostaje on przeze mnie wyrwany a ja przez ten ułamek sekundy, cierpię z bólu.

5. KIEDY ZAPOMNISZ OKULARÓW...
To chyba najczarniejszy scenariusz jaki świat mógł sobie wyobrazić. I nie kieruję tego do osób których wada wzroku to jakieś marne -0,5 , nie. Kieruję to do osób, które bez okularów są ślepe jak kret. Znacie to uczucie kiedy przez pośpiech zapominacie założyć okularów na nos i musicie już zostać bez nich. Po drodze mijacie fajnych ludzi, czasami zaczepiają Was znajomi z tekstem "Hej, już mnie nie poznajesz?" a Ty dopiero z bliska widzisz że hej, faktycznie znasz tą osobę! Ale przecież nie powiesz jej "No sorry, jestem ŚLEPY!". Albo ten niezręczny moment kiedy zapominasz okularów gdy idziesz do szkoły a potem przez cały dzień siedzisz grzecznie w pierwszej ławce albo co pięć minut pytasz kumpla z ławki co nauczyciel napisał na tablicy.

Tak, ten wpis był istną listą skarg i zażaleń skierowanych pod adresem okularów. Naprawdę czekam na dzień w którym ktoś na świecie stworzy okulary które nie będę się brudzić, będą pasować do każdego kształtu twarzy i nie będzie trzeba wymieniać ich co parę lat.
A jak jest z Wami? Czy są tu jakieś okularnice? A jeśli tak, to jakie są Wasze największe problemy jeśli chodzi o noszenie okularów? Dajcie znać w komentarzu!

27 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam. Mam małą wadę Ale bez okularów szybko męczą mi się oczy i widzę coraz gorzej :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodałabym jeszcze jedno: kiedy świeci słońce trzeba wybrać: okulary korekcyjne, wyraźne widzenie, ale świecenie słońca w oczy czy okulary przeciwsłoneczne, ale niewyraźne widzenie i zmęczenie oczu.
    ------------------------------------------------------------------------------
    Z racji tego, że powoli wygaszam bloga, chciałabym Cię zaprosić na
    mój kanał na YT

    OdpowiedzUsuń
  3. punkt trzeci doprowadza mnie do szału! :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko jet takie prawdziwe :D
    Pozdrawiam z okularami na nosie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam tego problemu,aczkolwiek miałam kiedyś okulary i wiem co to oznaczało:) Bardzo fajny i pomysłowy post. Pozdrawiam :*
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeszłam ( i przechodzę) przez wszystkie wyżej wymienione zażalenia. Raz zdarzyło mi się zapomnieć okularów na egzamin z prawa jazdy... uwierz nie byłam z siebie zadowolona:/ bardzo podoba mi się pomysł na post.

    www.agentgirlblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wyobrażam sobie zapomnieć okularów... moja wada to -6, nawet swojej ręki bez nich nie widzę hahaha

    OdpowiedzUsuń
  8. Codzienność, sama noszę na zmianę okulary i soczewki, co prawda w okularach czuję się dziwnie, ale powoli przekonuję się do nich. Chyba najgorsze co może być to zmiana temperatur i ciągle brudne okulary, zakładasz okulary chcesz je poprawić ciach dotknęłaś palcem i wszytko od nowa..

    OdpowiedzUsuń
  9. Istnieje coś takiego jak soczewki. Bardzo polecam. Soczewki a okulary to niebo a ziemia

    OdpowiedzUsuń
  10. Najgorsze jak leżę w okularach... całe się wyginają

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja, co prawda, używam okularów tylko do pracy przed komputerem oraz do czytania, jednak punkt trzeci jest mi znany aż za dobrze ;)

    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń
  12. Od listopada noszę soczewki i moje życie stało się o wiele prostrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oo tak... A czyszczenie najgorsze. Dopisałabym jeszcze zasypianie w okularach :D Ile razy czytając w łóżku zapominałam ich zdjąć...
    julalou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Punkt 1 i 3 doprowadza mnie do szału!

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam ten ból. Noszę okulary od 4 roku życia a i tak irytują mnie niektóre z tych problemów. :3 Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam . Do całości dodał bym jeszcze jeden punkt . Całowanie się w okularach . ��. Pozdrawiam Całownik

    OdpowiedzUsuń
  17. w 100% się z Tobą zgadzam, miałam to samo. Ale zmieniłam okulary na soczewki i życie stało się o wiele łatwiejsze :)
    http://xblondegirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem okularnicą i... prawie żaden z tych problemów mnie, na szczęście, nie dotyczy :) Dlaczego?

    1. Oprawki - sama jeszcze do niedawna myślałam, że można z nimi poszaleć, ale jednak cofam swoje słowa: najlepsze są najprostsze, cienkie, najlepiej czarne.
    2. Na szczęście okularów nie muszę nosić cały czas - tylko do czytania i pisania (choć nie ukrywam, że noszę je częściej, bo mi po prostu wygodniej), więc wtedy, kiedy istnieje ryzyko, że mi zaparują bądź zamokną od deszczu czy śniegu, to je ściągam i wkładam do etui, a ponownie na nosie mam je już w ciepłym, suchym pomieszczeniu.
    3. Też jestem pedantką, ale mokre chusteczki ratują sprawę. No, przynajmniej przy zwykłych szkłach. Ja przez kilka miesięcy miałam antyrefleksowe i musiałam z nich zrezygnować, bo czyszczenie tego ustrojstwa było niemal niemożliwe!
    4. Zdarza się, ale rzadko. I to jest wina oprawek.
    5. Wadę wzroku mam malutką, nie muszę ich nosić cały czas, ale... Jak ich zapomnę do biblioteki czy księgarni, to jest dramat, bo ciężko mi się tytuły odczytuje bez nich.

    OdpowiedzUsuń
  19. W zimie najgorsze są zmiany temperatur oraz ogólnie picie czegoś gorącego - wszystko paruje! A gdy się je przeciera to nagle są one brudniejsze niż wcześnie... dokładnie - "WTF?!"...
    Pozdrawiam cieplutko wszystkie okularnice ;) Tak Po Prostu BLOG Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Telefonu pare razy zapomniałam, ale okularów nigdy w życiu :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wspomnę o tym, że okularnicy muszą powtarzać badania co pięć lat do dokumentu jakim jest prawo jazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też jestem okularnicą ;-)Moja córeczka lubi chwytać mnie za okulary, także czyszczenie już mi zbrzydło ;-) Jedyny plus to oprawki, robią coraz ładniejsze ;-) dobrze dobrane dodają uroku;-)

    http://moja-prowincja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Noszę okulary od podstawówki i w 100% się z tym zgadzam! Zima to najgorsza pora dla oksów, a te smugi... ech, ja nie wiem skąd.
    Pozdrawiam// ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Dodałabym tu jeszcze deszcz, kiedy pada i brakuje na okularach takich małych wycieraczek jak w samochodzie co by przecierały szkiełka :( O i jeszcze są też te momenty kiedy chcesz coś pooglądać leząc na boku ale okulary nie współpracują :( Więcej z nimi problemu niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  25. Z czyszczeniem okularów nie mam większych problemów - większość plamek najczęściej umyka mi sprzed oczu. Ale największy ból to okulary przeciwsłoneczne. Na początku miałam zwyczajne, zerówki. I zarówno bez okularów nie widziałam, bo słońce oślepiało, a po założeniu ciemnych okularów także nie widziałam, bo bez szkieł korekcyjnych. Obecnie mam nakładkę na magnes i jeden problem mniej. Ale tu się zaczyna inny problem, mianowicie czystość szkieł. I jak normalnie nie przeszkadza mi pyłek na szkle, tak przy nakładce praktycznie każde zabrudzenie rzuca się w oczy. Tylko nie do końca wiadomo, czy znajduje się na nakładce czy okularach. Ale tak poza tym, to polecam nakładki na magnes każdemu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Okulary mają swoje wady i zalety, ale mimo wszystko je lubię.

    OdpowiedzUsuń