Internet to cudowny wynalazek naszych czasów. Sprawił, że świat w pewien sposób stał się „mniejszy”, wszystko jest lepiej dostępne. Możemy dzięki niemu rozwijać nasze pasje, kształcić się i nawiązywać nowe znajomości, często z ludźmi, których bez pomocy tego cudu techniki, nigdy nie bylibyśmy w stanie poznać. Ale - jak każdy cudowny wynalazek – tak i Internet ma swoją mroczną stronę.
Tą mroczną stroną są ludzie, którzy przy pomocy Internetu i pozornej anonimowości szukają sposobu na to, by zatruć komuś innemu życie. Takie osoby często dla czystej zabawy znajdują kogoś, kogo dręczą na setki różnych sposobów; wysyłanie nieprzyjemnych e-maili, wykradanie haseł do kont czy rozpowszechnianie wizerunku osoby na którą się uwzięli, to tylko początek działań jakie są w stanie podjąć.
Wystarczy chwila naszej nieuwagi, by nasze życie zmieniło się w istne piekło. Może zacząć się po prostu od tego, że ktoś pisze o nas nieprzychylne uwagi na różnych portalach społecznościowych. Jednak to bardzo często osoba nękana jest w stanie to zignorować mówiąc sobie, że takie ataki to dziecinada i nasz prześladowca – lub jak kto woli „hejter” - bardzo szybko się znudzi jeśli nie zauważy reakcji z naszej strony. Gorzej gdy tak się nie dzieje. Powoli sposób działania prześladowcy się zmienia i teraz zamiast nieprzychylnych opinii o nas, dostajemy wiadomości z groźbami, głuche telefony a nawet jesteśmy w stanie zaobserwować, że ktoś wirtualnie śledzi nasz każdy ruch. Dzień po dniu czujemy się coraz bardziej osaczeni i stalker zatruwa nasz cały umysł. Niekiedy myślimy, że nic nie da się z tym zrobić, że przez swoją anonimowość osoba, która zmieniła nasze życie w piekło jest nietykalna i jesteśmy w stanie posunąć się do targnięcia się na własne życie ponieważ straciło ono dla nas jakikolwiek sens. Nie chcemy już szukać pomocy, bo i po co? Nasz dręczyciel sprawił, że znajomi patrzą na nas inaczej i do tego wie o nas o wiele więcej niż my sami o sobie wiemy.
Faktem jest, że przez bardzo długi czas, sprawy tego typu były w pewien sposób ignorowane przez wymiar sprawiedliwości. Osoby nękające innych za pomocną Internetu były trudnym obiektem do wyśledzenia. Ale wszystko poszło o krok do przodu. Teraz myślenie, że Internet daje nam anonimowość i o wiele większe prawa, jest bardzo błędnym tokiem rozumowania. Otóż,, od 2011 roku, w życie weszła poprawka do ustawy, która w przejrzysty sposób mówi o tym, że cyberprzemoc i stalking to czyny karalne. Każdej osobie, która dopuści się takiego działania, grozi do 3 lat więzienia. W przypadku gdy ofiara stalkera próbowała targnąć się na własne życie sprawca podlega każe do lat 10.
Takiego typu przemocy doświadczyłam na własnej skórze i wiem jak ciężko czasami jest zdecydować się na podjęcie jakiegokolwiek kroku by coś zmienić. Jednak prawdą jest, że prawo jest po stronie osoby nękanej i zastraszanej i to sprawca powinien odczuwać strach oraz wstyd za to czego się dopuścił. Dlatego najważniejszym jest to, by nie dać się zastraszyć i jak najszybciej zgłosić całą sprawę w odpowiednie miejsce, zanim to wszystko nas przerośnie.

To prawda - kij ma dwa końce. Internet ma mnóstwo zalet, ale można też nieźle ugrzęznąć... Dobrze, że coraz częściej zgłasza się takie nękanie, tak jak ty to zrobiłaś. Brawo !
OdpowiedzUsuńInternet to jedno wielkie koło zagadek i to głównie przez ludzi, którzy za nim przesiaduja. Świetny wpis, to okropne, jak życie w jednej chwili może się zmienić. Ja zwykle staram się ignorować hejty
OdpowiedzUsuńBardzo smutna prawda. Niestety byłam tak prześladowana. Nikt nie odważył się w realnym życiu a wszyscy w internecie. Przykre ale prawdziwe. Tak jak opisujesz, wtargnęłam na własne życie. Ale wszystko się ułożyło. Na szczęście. Co prawda poblokowałam wszystkich itd ale strach nadal jest.
OdpowiedzUsuńTrzeba o tym częściej mówić! Oraz o tym że takie rzeczy można zgłaszać na policję i nie trzeba się bać. Sama dostawałam pogruszki i byłam hejcona na instagramie przez jedną osobę z 7 kont. Gdy zgłosiłam to na policję i znaleziono sprawcę miałam wkońcu spokój. Polecam wszystkim działać. Nie ma co bezczynnie czekać aż komuś się znudzi bo często nie są to osoby przypadkowe i ich celem jest zniszczenie nas a przez internet łatwiej życzyć nam śmierci niż w twarz. NIKT NIE MA PRAWA NAS PONIŻAĆ, PRZEŚLADOWAĆ CZY WYSYŁAĆ OBRAŹLIWE WIADOMOŚCI. NIE MUSIMY SIĘ BAĆ. POLICJA CORAZ CZĘŚCIEJ TRAKTUJE TAKIE ZGŁOSZENIA POWAŻNIE NAWET W MAŁYCH MIEJSCOWOŚCIACH I WSIACH.
OdpowiedzUsuńDręczenie zarówno w sieci jak i w realu to zmora dzisiejszych czasów. Dobrze, że odpowiednie służby zaczynają się tym interesować.
OdpowiedzUsuńCałe szczęście, że zmienia się prawo, o czym wspomniałaś w poście. Myślę, że zwiększa się również świadomość w społeczeństwie dotycząca tego, że w Internecie nie jesteśmy anonimowi - wciąż jednak jest to ogromne zagrożenie. Ci, którzy czują się tutaj wszechmocni, tak naprawdę nie są w stanie wyobrazić sobie i przewidzieć skutków swoich podłych działań, a może nawet nie próbują tego robić...
OdpowiedzUsuńA stalking to coś, co mnie absolutnie przeraża...
Pozdrawiam i dziękuję za ten, jakże istotny, post! :)
Doświadczyłam czegoś takiego i przeszłam załamanie nerwowe. Dobrze, że coraz więcej się o sprawie mówi i wzrasta świadomość o tym, że można w tym przypadku zwrócić się o pomoc.
OdpowiedzUsuńZ tego co wiem, obrażanie i atakowanie innych świadczy także o zaburzeniach psychicznych, a z pewnością sadystycznych.
OdpowiedzUsuńŚwietny tekst, trzeba umieć korzystać z internetu. Zaobserwowałem <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mój blog
Dokładnie...ludzie w internecie czują się bezkarni. Zapraszam do mnie Www.oszczednie-modnie-zklasa.blogspot.com
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący wpis. W dobie dzisiejszego internetu wszystko jest możliwe. Dobrze, że stalking i cyberprzemoc są karalne! Złoczyńcy nie pozostają bezkarni. Sama doświadczam trochę stalkingu na Instagramie, ktoś z anonimowego konta zamieszcza mi niemiłe komentarze. Będę się temu przyglądać uważnie. Na razie po prostu komentarze te kasuję. Twój wpis rozjaśnił mi nieco kwestię cyberprzemocy.
OdpowiedzUsuńwww.vaibewitched.wordpress.com
nie znoszę ludzi, którzy nie mają co robić i bawią się w Internecie obrażaniem innych. co innego jak się pod tym podpiszą, a co innego jak, tak jak piszesz, myślą, że są anonimowi
OdpowiedzUsuńno takie osoby są tylko mocni w 'mordzie' a jakby przyszło co do czego to by przeprosili i uciekli;p
OdpowiedzUsuńdobrze że obecnie takie rzeczy są karalne, bo to może naprawdę zniszczyć człowieka
OdpowiedzUsuń