Ktoś ostatnio na grupie poświęconej blogowaniu zadał jedno proste pytanie; „Czy blogowanie się opłaca?”. Ja automatycznie zaczęłam się nad tym zastanawiać. Jak myślicie, do jakich wniosków doszłam?
Już kiedyś poruszałam tutaj temat dosyć zbliżony, w którym pisałam dlaczego wybrałam pisanie bloga zamiast nagrywania na Youtube. Po kilku latach blogowania muszę przyznać, że w porównaniu z kanałami na Youtube, mój blog ma średnie wyświetlenia. Nie jestem popularna, nie mam kilku dobrze płatnych współprac z firmami. Więc, chyba jednak pisanie bloga nie jest opłacalne, prawda?
Ale zaraz, zaraz! Pisanie bloga pozwoliło mi otworzyć się ze swoimi przemyśleniami na innych, zmieniło też mój sposób myślenia. Pozwoliło mi robić to, co od zawsze kochałam – pisać. Kiedy patrzę na to z tej strony, korzyści dla mnie osobiście, są wystarczająco duże by nadal prowadzić jedynie bloga. Ale wiem, że wiele osób powie mi teraz, że mogę jednocześnie zarobić na pasji. Tylko czy gdy zarabiam na pasji to nie zmieniam jej w pracę? I czy nie zniszczę tym swojej pasji? Oczywiście na początku blogowania chciałam być popularna, chciałam z czasem zacząć współpracę z firmami. W mojej głowie w tamtym czasie to było równoznaczne z rozwojem. Teraz jednak gdy widzę ludzi i ich wpisy o tym jak zarabiać na blogu, robi mi się trochę przykro.
Rozumiem, że w tych czasach zarabianie przy pomocy internetu jest łatwe ale przykro mi, że przez to wiele ludzi patrzy na bloga tylko jak na pracę i łatwy zarobek. A jeśli okazuje się, że nie ma z tego korzyści to nie warto go posiadać.
Wiele osób zapomina, że blogowanie ma być przede wszystkim frajdą. Miejscem gdzie możemy swobodnie myśleć, wyrazić swoje zdanie, być szczerym ze sobą i przez to zdobywać ludzi, którzy lubią Cię czytać. To podstawowe wartości blogowania.
A co jeśli naprawdę chce się zarobić?
Nikt nam tego nie zabrania. Ale jeśli tylko po to zakłada się bloga to czy naprawdę warto? Patrzenie na pisanie pod kątem zarobionych pieniędzy czy otrzymanych prezentów od firm moim zdaniem absolutnie nie opłaca. Tak samo nie opłaca się zakładanie kanału na Youtube jeśli nie czujesz do tego żadnej innej motywacji niż łatwy zarobek bo tylko się rozczarujesz.
Łatwy zarobek nigdzie nie przyjdzie ot tak, bo założyłeś kanał / bloga, dodałeś kilka ciekawych tekstów i nagle każdy o tobie usłyszał. Żeby znaleźć się w takim miejscu trzeba dużo czasu. Zanim do tego dojdzie (o ile w ogóle) blogowanie czy vlogowanie może dawać Ci jedynie dużo frajdy i stać się Twoim nowym hobby.
Myślę jednak, że każdy przed założeniem bloga powinien zadać sobie pytanie dlaczego tak naprawdę chce to robić. Moim zdaniem motywacja w stylu „Chcę zarobić pieniądze i być super sławnym” nie jest dobra.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzu!
Wpis ➜ "Blog vs. Youtube"

Może się opłacić. Jednak bez pewnych umiejętności, hm - technicznych? Organizacyjnych? Że o dobrym piórze nie wspomnę - nie ma na co liczyć.
OdpowiedzUsuńZgadzam się.Prowadzę dwa blogi,amatorskie.Mam swoich wiernych czytelników.
OdpowiedzUsuńPrzesunęła się pewna granica. W dzisiejszych czasach myśli się więcej o pieniądzach. Nawet w blogosferze. Pamiętam, kiedy zakładałam pierwszego bloga, a to było naprawdę dawno, nie było mowy o czymś takim. Być może szeptało się. Dzisiaj współprac jest coraz więcej, ale i blogów również. Pomimo tego, że fanpejdże z nimi wygrywają pod względem popularności. Niemniej jednak dobrze jest poczytać dobry blog, który nie jest sponsorowany, po prostu :). Czy blogowanie się opłaca? Oczywiście, dla własnego rozwoju. :)
OdpowiedzUsuńZ początku patrzyłam na bloga poprzez pryzmat lekkiego zarobku, ale z czasem stwierdziłam że nie będę dążyć tylko do tego. Lubię gdy ktoś docenia to co robię i pisze dlatego piszę swojego bloga. Nie dla zarobku. ;)
OdpowiedzUsuńNie opłaca się blogować, jeśli robi się to tylko dla korzyści własnych (pieniędzy, prezentów) Znam wiele blogów, które właśnie tak robią :/
OdpowiedzUsuńlondonkidx.blogspot.com
hej! Weź pod uwagę, że zarabianie na blogu często jest wypadkową, która przychodzi z czasem. Znam wiele osób, które piszą z pasji i przy tym zarabiają. Pytanie jakie masz nastawienie na początku swojej drogi. U mnie rozwijało się to bardzo wolno, teraz robię to co kocham i w dodatku tworzę swoje osobiste portfolio zarabiając na blogu i pisząc o tym co w danej chwili mnie interesuje. :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że wzięłam to pod uwagę. I dokładnie o tym piszę w drugiej części swojego wpisu. Grunt to robić coś co sprawia nam przyjemność. W tym tekscie absolutnie nie mówię, że zarabianie na blogu to zło największe. Bardzo prawdopodobne jest to, że z czasem blog stanie się formą zarobku. Chodzi mi bardziej o to, by jednak na początku przede wszystkim pisać z pasji a mam wrażenie, że nie każdy o tym pamięta.
UsuńNajważniejsze, by blogowanie sprawiało nam radość, bo po co robić coś do czego musielibyśmy się zmuszać? Korzyści materialne, mniejsze czy większe to przyjemny dodatek. Pewnie, że blogowanie się opłaca dla własnej satysfakcji, możliwości rozwoju, przekraczania jakiś swoich barier, próbowania czegoś nowego. ;)
OdpowiedzUsuńDla mnie ważne jest tylko to, że mogę pisać, nie do szuflady tylko gdzieś w przestrzeń wszechświata, może ktoś przeczyta, zamyśli się, tyle zaglądnięć z całego świata, wielka satysfakcja. Pozdrawiam wszystkich piszących Ola
OdpowiedzUsuńNiestety ostatnimi czasy bardzo często mamy do czynienia z chęcią zarobku i niczym innym...
OdpowiedzUsuńblog
Ciekawy wpis dajacy do myslenia. Ja np swoj blog traktuje troche jal internetowa wersje pamietnika ktory sie chowalo przed wszystkimi i w ktory sie przelewalo swoja czare goryczy...
OdpowiedzUsuńSporo w Twoim poście istotnych spostrzeżeń. Rzeczywiście, mam od pewnego czasu wrażenie, że blogowanie w celach zarobkowych staje się wręcz obowiązującym trendem. Gdy prowadziłam lata temu blog o książkach, chodziło tylko (głównie) przyciągnięcie innych blogerów - książkofilów; współpraca z wydawnictwami była wtedy o wiele rzadsza, niekiedy też (nie zawsze słusznie) podejrzana.
OdpowiedzUsuńDziś, gdy rozkręcam blog o samorozwoju i związanych z tym klimatach, nie mogę się uwolnić od czającej się gdzieś myśli: no ale powinnam szybko znaleźć wielką grupę odbiorców i chyba na tym zarabiać...
Trochę też w tym winy różnych przekazów w stylu "naucz się pisać tak, by na tym zarabiać" i podobnych. Do tego akurat jestem nastawiona dość sceptycznie, tym bardziej że odbiorcy to bardzo zróżnicowana grupa i różne rzeczy mogą się podobać lub nie. W magiczne przepisy na "pisanie tak, by każdy chciał cię czytać", nie wierzę.
Trochę też w tym winy czego innego - demonizowania etatu. Blog jako zarobek = wolność od etatu, a etat oczywiście zły, nietwórczy, dowód życiowej przegranej i śmierdzą mu skarpetki. A to nie etat jest zawodową porażką - tylko jakakolwiek praca, etatowa czy nieetatowa, której się nie cierpi.
Jasne, fajnie dodatkowo zarabiać na blogu pisanym z pasji, dla przyjemności i własnego rozwoju. Ale bez zarobków pasja, przyjemność i własny rozwój dalej są możliwe - i wcale nie są gorsze dlatego, że nie zarabiają na nas.
Ja jestem poczatkujaca i z pewnoscia nie zarabiam XD
OdpowiedzUsuńPisze sobie o kosmetykach, o zyciu, o PKP czasami.
Kiedys nie mialam odwagi zalozyc bloga. Sama nie wiem dlaczego.
Moze trema jakas ? Teraz sobie pisze. Dodaje zdjecia i jakos to leci.
Ja bloguje bo to lubię to dla mnie odpoczynek po ciężkim dniu, relaks i ogromna przyjemność z tego co robie. Nie zarabiam na blogu i nawet o tym nie myślę mimo że mam sporo materiału z kraju w którym obecnie mieszkam. Swojego bloga traktuje raczej jako pamiętnik dla potomnych :) i album na nasza starość :)
OdpowiedzUsuńTo fakt, jeśli nie bloguje się z pasji, to lepiej dać sobie spokój. Osobiście tęsknię za dawną blogosferą, gdzie nie liczył się fejm i hajs.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą w 100%. Blogowanie to frajda, czerpanie przyjemności, a zarabianie na blogu to miły efekt uboczny :)
OdpowiedzUsuńJeśli to czyjaś pasja to oczywiście że się opłaca:)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą. Jeśli ktoś bloguje tylko dla kasy, to czytelnicy to wyczają i nie będą chcieli kogoś takiego czytać.
OdpowiedzUsuńwszystko prawda ! warto to robic dla siebie , dla wlasnej przyjemnosci , potrzeby i fanu to jest podstwa tak naprawde kazdego sukcesu!
OdpowiedzUsuńPrawda, dobrze napisane :) Świetnie zauważyłaś niektóre rzeczy. Trzeba prowadzić bloga z pasją, wtedy się opłaca ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
z bloga zarobiłam 103 zł przez 5 lat pisania. Także ten :) ale kocham to miejsce i będę je tworzyć tak czy tak :)
OdpowiedzUsuńUważam, że blog powinien być raczej pasją niż opcją zarobku.
OdpowiedzUsuń